Lewy brzeg Rodanu na południe od Lyonu to w przewodnikach czarna dziura. W sumie – kto by się zatrzymywał po drodze, kiedy prosto z tego miasta można pomknąć autostradą do Prowansji lub na płaskowyż Vercors, lub do Owernii, lub… A jednak, gdybyście kiedyś zbłądzili na krajowe drogi między Vienne a Walencją, zajedźcie do małego miasteczka Hauterives, by zobaczyć pewną wyjątkową budowlę.
Sama w życiu bym nie poznała tego miejsca, gdyby nie odnalezione gdzieś w czeluściach internetu zestawienie dziesięciu najdziwniejszych budynków na świecie. Gdy okazało się, że jedno z przedstawionych w artykule miejsc znajduje się zaledwie 80km ode mnie, już wiedziałam, że kiedyś tam pojadę. O ile dobrze pamiętam, autor tamtego artykułu napisał, że zaprezentowane budynki „trzeba koniecznie zobaczyć przed śmiercią”; choć osobiście uważam, że to przesada, to Palais Idéal du Facteur Cheval (bo o nim mowa) warto włączyć w trasę zwiedzania, jeśli będziecie w okolicy.
Artysta, geniusz, megaloman? Które z określeń najlepiej pasuje do twórcy tego dziwacznego pałacu? Chyba każde po trochu. Joseph Ferdinand Cheval, lepiej znany po prostu jako listonosz Cheval, zainspirował się kamieniem, o który potknął się w czasie jednej ze swoich marszrut. Niezwykły kształt wytworzony przez naturę przypomniał mu o dawnym marzeniu, powoli popadającym w zapomnienie: by zbudować niesamowity, bajkowy pałac. Było to w kwietniu 1879 roku; listonosz miał 43 lata. Kolejne 33 lata swojego życia poświęcił przekształcaniu marzeń w rzeczywistość, budując w swym ogrodzie pałac, znosząc budulec w koszach i taczkach, pracując głównie nocą przy świetle oliwnej lampy, samotny i nierozumiany, a często też krytykowany i wyszydzany. Na jednej ze ścian pałacu napisał „Praca jednego człowieka”. Zostało potwierdzone, że w stwierdzeniu tym nie ma ani krzyny przesady.
Obraz z muzeum przedstawiający listonosza Chevala |
W lewym górnym rogu budowli widać napis: "Travail d'un seul homme" |
W budowli znajdują się rzeźby zwierząt, mitycznych bestii, a także przykłady architektury z całego świata. Można się zastanawiać, skąd prowincjonalny, XIX-wieczny listonosz czerpał wzory do swojej budowli, odpowiedź jest jednak prosta – właśnie ze swojego zawodu. Przemierzając dziennie nawet 40 km piechotą mógł obserwować naturę, a także… oglądać dostarczane pocztówki i ilustrowane magazyny, stanowiące doskonały pokarm dla wyobraźni.
Listonosz skończył budowę w wieku 76 lat; kolejne osiem poświęcił na budowę grobowca dla siebie na pobliskim cmentarzu (pierwotnie Cheval chciał być pochowany w swym pałacu, lecz regulacje prawne tego nie dopuszczały). Jeszcze w czasach budowy pojawiali się pierwsi ciekawscy, których listonosz oprowadzał po swym pałacu. Jego praca została doceniona przez ówczesnych artystów, między innymi przez Pablo Picasso. Od 1969 r. pałac jest wpisany do rejestru zabytków jako przykład sztuki naiwnej (prymitywizmu).
Tu natomiast napisano, by niczego nie dotykać - na szczęście dziś pałac można swobodnie zwiedzać |
Mniej więcej godzinę zajmie wam zwiedzenie pałacu i malutkiego muzeum (które jednak ciężko się zwiedza, bo jest wyłącznie w języku francuskim, a dla obcokrajowców przygotowano wielkie plansze z tłumaczeniem, na których trzeba sobie samemu szukać odpowiednich przypisów). Zwiedzać można z audiobookiem (dodatkowo płatny 2 EUR) lub z dość szczegółową ulotką. Jednak jeśli tylko czas wam pozwoli a pogoda dopisuje, nie popełniajcie tego błędu co ja, i nie przyjeżdżajcie tu na godzinę, bo oprócz obejrzenia pałacu możecie też udać się na pobliski cmentarz (900 m od pałacu), gdzie stoi równie ciekawy grobowiec listonosza, oraz pospacerować wzdłuż rzeki (gdzie można też się opalać i pluskać) i po okolicy. Znajduje się tu camping, plac zabaw dla dzieci i miejsce na piknik. Ogólnie jest to całkiem sympatyczne miejsce na spędzenie leniwego popołudnia. Przed przyjazdem możecie sprawdzić na stronie internetowej pałacu (adres na dole wpisu) czy nie odbywa się tam przypadkiem jakiś koncert lub specjalna wystawa.
Tak zwane "Giganty" |
Urocza rzeczka w pobliżu pałacu |
Jak dojechać?
Jeśli nie macie własnego auta, można dojechać pociągiem do Saint-Valliere, a stamtąd autobusem do Hauterives – rozkład znajdziecie pod tym linkiem:
Autobus kursuje tu również z Romans sur Isère – rozkład poniżej:
Można też łapać taksówki (szczegóły i numery telefonów znajdziecie tu:
http://www.facteurcheval.com/en/visits/come-to-the-palace.html).
http://www.facteurcheval.com/en/visits/come-to-the-palace.html).
Przydatne informacje:
Adres www: http://www.facteurcheval.com/en/index.html (angielska wersja językowa)
Godziny otwarcia:
styczeń: 9:30 – 16:30
luty – marzec: 9:30 – 17:30
kwiecień – czerwiec: 9:30 – 18:30
lipiec – sierpień: 9:30 – 19:00
wrzesień: 9:30 – 18:30
październik – listopad: 9:30 – 17:30
grudzień: 9:30 –16:30
Nieczynne 25/12, 31/12 oraz od 15/01 do 31/01
Ceny: od 5 (dzieci) do 6,50 EUR (dorosły)
Niesamowita budowla!
ReplyDelete