Lyon - TOP 10 atrakcji turystycznych / TOP 10 of tourist attractions

Internet to świat wyliczanek. Od zwyczajnych: 10 najdziwniejszych budowli świata, przez zagadkowe: 10 sposobów na wykorzystanie ołówka, aż po filozoficzne: 10 powodów, dla których warto być kobietą (tylko dziesięć?...). Antoine de Saint-Exupery (notabene pochodzący z Lyonu) napisał już dawno temu:
Dorośli są zakochani w liczbach. (...) Jeżeli mówicie dorosłym: "Widziałem piękny dom z czerwonej cegły, z geranium w oknach i gołębiami na dachu" – nie potrafią sobie wyobrazić tego domu. Trzeba im powiedzieć: "Widziałem dom za sto tysięcy". Wtedy krzykną: "Jaki to piękny dom!" („Mały Książę”)
Już wyjaśniam ten dziwaczny wstęp: dziś i ja będę jak rasowy dorosły i dam się porwać manii liczb: zapraszam was na TOP 10 atrakcji turystycznych Lyonu! Przyznam, że w pierwszej chwili zastanawiałam się, czy uda mi się uzbierać w Lyonie aż dziesięć perełek wartych umieszczenia w takim zestawieniu, ale gdy przystąpiłam do planów artykułu okazało się, że muszę trochę oszukiwać, by umieścić wszystko to, co bym chciała.

Zaczniemy od końca, choć wierzcie mi, że jakiekolwiek uszeregowanie tych miejsc było nie lada wyzwaniem i zdecydowanie nie należy traktować go jako wyroczni.

10. Rue de la République
Łódź ma swoją Piotrkowską, Lublin ma Krakowskie Przedmieście, a Lyon ma ulicę Republiki. Biegnie ona równolegle do dwóch przepływających przez Lyon rzek – Rodanu i Saony, ciągnąc się od największego placu w mieście – Bellecour, aż do wartych obejrzenia budynków tutejszej Opery i Ratusza (Hôtel de Ville). Rue de la République powstała w połowie XIX w. jako część planu rewitalizacji centrum miasta. Szybko wyrosły wzdłuż niej kawiarnie, sklepy i siedziby banków i w zasadzie ten stan rzeczy trwa do dziś. Spacer tą ulicą dostarcza dużo miłych wrażeń estetycznych, zarówno przez bogato zdobione fasady tutejszych zabudowań, jak i dużo zieleni. Ogólne wrażenie psują jedynie wyrastające z budynków latarnie na paskudnych wysięgnikach. Część ulicy jest wyłączona z ruchu samochodów i pełni rolę deptaka – uważajcie tylko podczas spaceru, bo rue de la République na tym odcinku przecinają czasem prostopadłe ulice, które są tak dobrze wkomponowane w krajobraz, że można łatwo wejść prosto pod nadjeżdżający samochód.

9. Murale
Czy wiecie, że w Europie tylko Berlin ma więcej murali niż Lyon? Przechadzając się po mieście warto się za nimi rozglądać – stanowią naprawdę ciekawe urozmaicenie krajobrazu, a zobaczycie na nich wszystko – od fałszywych bram i okien, przez pantery i lalki, aż po braci Lumière i cesarza Klaudiusza. Wiele z nich znajduje się poza ścisłym centrum miasta, więc przy zwykłym wypadzie turystycznym szczególnie polecam dwa: fresk słynnych Lyończyków na wybrzeżu Saony (adres: 2 rue de la Martinière) oraz imponujący Mur des Canuts na skrzyżowaniu Boulevard des Canuts i rue Denfert Rochereau. Czasem trudno się zorientować, że to co się ma przed oczami to tylko malowidło!

8. Muzeum Miniatur i Kina
To moje ulubione lyońskie muzeum, więc nie mogło go zabraknąć w tym zestawieniu. Co prawda nie ma zbyt wiele wspólnego konkretnie z Lyonem, ale stanowi niesamowitą frajdę zarówno dla małych, jak i dużych. Większa część muzeum poświęcona jest wystawom związanym ze współczesną kinematografią, rekwizytom z przeróżnych, bardziej i mniej znanych filmów, wyjaśnianiu tajemnic efektów specjalnych i charakteryzacji. Chętni mogą też zrobić sobie zdjęcie z oryginalną królową Ksenomorfów z „Obcego” ileś tam. Ostatnie piętro to wystawa miniatur, z których najpiękniejsze to te wykonane przez kuratora muzeum, Dana Ohlmanna – znajdziecie wśród nich na przykład salę treningową baletu w lyońskiej Operze, do której na co dzień nie ma wstępu. Jeśli odpowiednio zrobicie tu zdjęcia, możecie spokojnie wmówić potem znajomym, że odwiedziliście więzienie lub opuszczony teatr. Szerszy opis muzeum znajdziecie w moim wcześniejszym poście.

7. Wybrzeże Rodanu
To może nieco nietypowa pozycja, ale moim zdaniem jest to najlepsze miejsce na relaks po całodziennym zwiedzaniu. Wybrzeże Rodanu jest świetnie zagospodarowane na całej długości – możecie tu zarówno pojeździć rowerem, pospacerować wzdłuż rzeki, poszaleć w skateparku, jak i schować się przed tłumem w nadrzecznych zaroślach. Dla dzieci są tu place zabaw, a przy nabrzeżu w pobliżu Passerelle du Collège cumują statki-bary, gdzie w weekendowe wieczory trudno o wolne miejsce. Można też zwyczajnie rozsiąść się na trawie z napojem i przekąską – czerwone wytrawne wino nigdzie indziej nie smakuje tak dobrze!

6. Bazylika Saint-Martin d’Ainay
Ten znajdujący się nieco na uboczu zabytek zasługuje na znacznie więcej uwagi, niż mu się jej poświęca. Jeśli jest w Lyonie kościół, który warto obejrzeć, to jest to właśnie ta bazylika. Wygląda niepozornie, ale to najstarszy zachowany kościół w mieście, wzniesiony w romańskim stylu. W tym miejscu na początku naszej ery stała inna świątynia, w której, według legendy, złożono prochy św. Blandyny, uśmierconej przez Rzymian w miejscowym amfiteatrze w roku 177. Czy to prawda – nie wiadomo; pewne jest jednak, że bazylika Saint-Martin d’Ainay była kiedyś częścią potężnego opactwa Benedyktynów i zbudowano ją w XII w. Większość zabudowań, w tym klasztor, zniszczono podczas wojen religijnych w XVI w., kościół natomiast mocno ucierpiał. Odnowiono go dopiero w XIX w., na szczęście zachowując jego romański charakter. Wnętrze jest przepięknie udekorowane, ale jednocześnie nie przytłacza ilością i bogactwem ozdób, jak to ma często miejsce w późniejszych kościołach. Bazylikę można zwiedzać codziennie od 8:30 do 12:00 i od 14:30 do 18:00 (zamknięte w niedziele po południu).

5. Place des Jacobins
To, moim skromnym zdaniem, jedno z najelegantszych miejsc w Lyonie. Ma znakomitą lokalizację (praktycznie środek centrum miasta, jakkolwiek głupio to brzmi) i dochodzi tu aż 12 (znów te liczby) ulic. Przez lata zmieniała się zarówno nazwa placu, jego układ, jak i to, co stało pośrodku. Dzisiejszy wygląd plac zawdzięcza pracom przeprowadzonym w połowie XIX w. Niedługo później stanęła tu fontanna, na której znajdują się czterej artyści związani z Lyonem: architekt Philibert de l’Orme (o którym jeszcze wspomnę później), rytownik Gérard Audran, rzeźbiarz Guillaume Coustou oraz malarz Hippolyte Flandrin. Polecam usiąść tu na ławce i spokojnie przyjrzeć się fasadom budynków, pełnym przepychu i wysmakowanych zdobień. To prawdziwa uczta estetyczna!

4. Place des Terraux
Wokół tego placu toczy się życie miasta, więc choć nie jest wcale najpiękniejszym miejscem w Lyonie, trudno jest go w trakcie zwiedzania ominąć. Od wschodu góruje nad nim budynek miejskiego ratusza, od południa Muzeum Sztuk Pięknych, które gorąco polecam, jeśli tylko macie czas (a jeśli nie, to zajdźcie choć na przyjemne, wewnętrzne podwórze). Od zachodu nie ma nic ciekawego, za to od północy znajdziecie tu mnóstwo stolików restauracyjnych i barów szybkiej obsługi oraz ogromną i piękną fontannę Bartholdiego (obecnie w trakcie generalnego remontu). Plac des Terraux nazywano też kiedyś placem czerwonym – ponieważ w trakcie Rewolucji Francuskiej na jego środku stała gilotyna, i to niestety nie w charakterze wyłącznie przestrogi. Przez długie lata po jej usunięciu potomkowie skazanych na śmierć obchodzili środek placu szerokim łukiem, by nie kroczyć po miejscu śmierci przodków. Dziś na szczęście po tej smutnej przeszłości nie ma śladu, a głośny i tłoczny plac jest wyłącznie miejscem koleżeńskich spotkań.

3. Park de la Tete d’Or
Jeśli tylko nie pada deszcz, ten park to punkt obowiązkowy w zwiedzaniu Lyonu. Nie dość, że oprócz zwyczajnych terenów zielonych znajdziecie tu także sztuczne jezioro, zoo i ogród botaniczny, to jest to także największy park miejski we Francji. Większość dzisiejszych uliczek przebiega w tych samych miejscach, w których oryginalnie zaprojektował je w połowie XIX w. twórca parku, Denis Bühler. Nieważne, na co macie ochotę: rower wodny, piłkę nożną, szachy, naleśniki czy po prostu wygrzewanie się na słońcu – tutaj możecie robić wszystkie te rzeczy. To naturalnie bardzo popularne miejsce nie tylko wśród turystów, a także wśród samych Lyończyków, którzy przychodzą tu biegać, grać w bule, ćwiczyć jogę, śpiewać przy gitarze… Prawie zawsze panuje tu atmosfera wielkiego, rodzinnego pikniku. Więcej na temat parku i mnóstwo zdjęć znajdziecie w tym poście.


2. Park archeologiczny i taras widokowy na wzgórzu Fourvière
W te miejsca bezwzględnie zabieram każdego, kto mnie odwiedzi w Lyonie – nie ma przebacz. Ale jeszcze nie słyszałam, żeby ktoś narzekał. Park archeologiczny to całkiem pokaźny zestaw rzymskich ruin z początku naszej ery, które odkopano tu (częściowo przypadkiem) na początku XX w. Jeśli tylko, zasiadając na kamiennych trybunach, uruchomicie wyobraźnię, możecie poczuć dawną świetność tego miejsca – Lyon (znany natenczas jako Lugdunum, założone w 43 r. p.n.e.) był swego czasu jednym z potężniejszych miast Galii. W parku znajdziecie pozostałości jednego z największych i najstarszego galo-rzymskiego teatru we Francji, a także mniejszego odeonu oraz sporo pozostałości po znajdującej się za nimi zabudowie, której przeznaczenie do dziś nie zostało całkowicie wyjaśnione. W parku działa też świetne Muzeum Cywilizacji Galo-Rzymskiej (w czwartki wstęp gratis!), które mój siedmioletni siostrzeniec podsumował słowami: „Nie mogę uwierzyć, że to oglądam”. Całkowicie się z nim zgadzam! (Jeśli chcecie poczytać więcej o parku archeologicznym, zajrzyjcie tutaj).
Kilkaset metrów od parku znajduje się Bazylika Fourvière, o której jednak nic tu nie napiszę, bo należę do grona ludzi, którym rzeczona bazylika bardzo się nie podoba. Za to tuż obok niej znajduje się taras widokowy, skąd można obejrzeć calutki Lyon, od wzgórza Croix-Rousse aż po Muzeum Confluence na samym końcu półwyspu u zbiegu Rodanu i Saony. Przy dobrej pogodzie i przejrzystym powietrzu zobaczycie stąd Alpy i, wierzcie mi, wrażenie jest niesamowite. Dużo frajdy dostarcza poszukiwanie z tarasu najciekawszych zabytków, zarówno gdy się je już widziało, jak i dopiero, gdy ma się zamiar do nich wybrać. Tak czy inaczej – odwiedziny tarasu widokowego to absolutny mus!

1. Stary Lyon
No i na koniec absolutna perełka i wielkie oszustwo z mojej strony – w Starym Lyonie jest tyle pięknych zabytków, że same mogłyby stworzyć listę TOP 10. Mnóstwo kolorowych, przepięknie odrestaurowanych renesansowych kamienic; monumentalna katedra św. Jana; sekretne przejścia w kamienicach – tzw. traboules; placyki i uliczki, na których kiedyś tętniło życie miasta. Dziś starówka pełna jest typowych lyońskich restauracji (Bouchon Lyonnais) z lokalnymi specjałami; latem unosi się tu zapach smażonych naleśników, a zimą – grzanego wina. To miejsce magiczne i pełne tajemnic: by w pełni odkryć jego cuda, nie bójcie się pchać ciężkich drzwi do kamienic i zaglądać na wewnętrzne podwórza – to tam kryją się największe skarby. Jednym z nich jest Galeria Philiberta de l’Orme (mówiłam, że jeszcze do niego wrócimy), ukryta w podwórzu budynku nr 8 przy rue Juiverie. To prawdziwa perła renesansowej architektury, nie przegapcie jej! A jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat przepięknej lyońskiej starówki, zapraszam do poświęconego jej artykułu. Wierzcie mi: przyjechać tu i nie zaliczyć spaceru po Starym Lyonie, to jakby tu w ogóle nie być.

I tym sposobem dotarliśmy do końca mojego TOP 10 atrakcji turystycznych Lyonu. Jeszcze raz podkreślę, że ich uszeregowanie należy traktować dość umownie – sama zmieniałam je w trakcie pisania artykułu kilka razy! Jedno, co jest pewne, to że Lyon warto zwiedzić i zobaczyć na własne oczy. Bo to piękne miasto jest. Takie za sto tysięcy!

Post powstał w ramach współpracy z prześwietnym Klubem Polki na Obczyźnie.

Internet is a world of enumerations. From ordinary ones: 10 strangest buildings in the world, through the enigmatic: 10 ways to use a pencil, to the philosophical: 10 reasons why it is worth to be a woman (only ten?...). Antoine de Saint-Exupery (who, by the way, was born in Lyon) wrote a long time ago:
The grown-ups love figures. (...) If you were to say to the grown-ups: "I saw a beautiful house made of rosy brick, with geraniums in the windows and doves on the roof," they would not be able to get any idea of that house at all. You would have to say to them: "I saw a house that cost $20,000." Then they would exclaim: "Oh, what a pretty house that is!" ("The Little Prince")
Let me explain this bizarre introduction: today and I will be like a genuine grown-up and I'll let myself be carried away by the mania of numbers: I invite you to the top 10 tourist attractions of Lyon! I admit that at first I wondered if I could find in Lyon ten places worth putting in such summary, but when I started making plans of this article, it turned out that I had to cheat a little bit, to put everything that I wanted.

We'll start from the end, although I believe that any ranking of these sites was a challenge and definitely should not be regarded as an axiom.

10. Rue de la République
Łódź has its Piotrkowska, Lublin has Krakowskie Przedmieście, and Lyon has Rue de la République. It runs parallel to the two rivers that flow through Lyon – Rhone and the Saone, leading from the largest square in the city – Bellecour, to the buildings of the local Opera House and City Hall (Hôtel de Ville) – both worth seeing. Rue de la République was founded in the mid-nineteenth century, as part of a plan for the revitalization of the city center. It quickly attracted the cafes, shops and bank offices, and in fact, this state continues until today. Walking down this street is a pleasing aesthetic experience, both beacouse of the lavishly decorated facades of local buildings and a lot of greenery. General impression is spoiled only by lanterns on a nasty outriggers growing out of buildings. Part of the street is pedestrian-only zone – just be careful when walking, because rue de la République in this section sometimes is intersected by perpendicular streets that are so well integrated into the landscape that you can easily walk straight into an oncoming car.

9. Murals
Did you know that in Europe, only Berlin has more murals than Lyon? When strolling through the city it's worth looking for them – they are really beautiful and you can see so many different things on them – from false doors and windows, through panthers and dolls, to the Lumière brothers and the Emperor Claudius. Many of them are located outside the city center, so if you're on usual tourist trip, I particularly recommend these two: Fresque des Lyonnais on the coast of the Saone (address: 2 rue de la Martinière) and the impressive Mur des Canuts at the intersection of Boulevard des Canuts and the rue Denfert Rochereau. Sometimes it's difficult to figure out whether what you see is real or just a painting!

8. Museum of Miniatures and Cinema
It's my favorite Lyon's museum, so it had to appear in this list. While it doesn't have much to do with Lyon itself, it's still a great deal of fun for both young and adults. The greater part of the museum is devoted to exhibitions related to contemporary cinema. It shows various props from better and less known movies, and explain the secrets of special effects and make-up. You can also take a selfie with the original Xenomorph Queen from "Alien" movie. The top floor is an exhibition of miniatures, of which the most beautiful are those made by the museum curator, Dan Ohlmann. If you do take photos properly, you can then easily tell your friends that you visited a prison or abandoned theater. A broader description of the museum can be found in my earlier post.

7. Banks of Rhone river
Perhaps it's a little unusual item, but in my opinion this is the best place to relax after a day of sightseeing. Bank of Rhone is well developed along its entire length – you can either ride a bike, take a walk along the river, play in the skate park, and hide from the crowd in the riverside thickets. For children there are playgrounds, and at the quay near the Passerelle du Collège there are boat-bars, where on weekend nights it's difficult to find a free table. You can also simply sit down on the grass with a drink and a snack – dry red wine doesn't taste so good anywhere else!

6. Basilica of Saint-Martin d'Ainay
This monument, located somewhat off the beaten track, deserves much more attention than it receives. If there is a church in Lyon which is worth seeing, it is precisely this basilica. It looks simple, but it is the oldest surviving church in the city, built in the Romanesque style. At this place at the beginning of our era stood another temple, where, according to legend, rested the ashes of St. Blandine, killed by the Romans in the local amphitheater in the year 177. Is it true – noone knows; what is certain, however, is that the basilica of Saint-Martin d'Ainay was once part of the powerful Benedictine abbey, and it was built in the twelfth century. Most of the buildings in the monastery were destroyed during the religious wars of the sixteenth century; the church itself was severely damaged. It was renewed in the nineteenth century, thankfully preserving its Romanesque character. The interior is beautifully decorated, but at the same time the quantity and ornaments isn't overwhelming, as it tends to happen in the later churches. Basilica can be visited daily from 8:30 to 12:00 AM and from 2:30 until 6:00 PM (closed on Sunday afternoon).

5. Place des Jacobins
This is, in my humble opinion, one of the finest places in Lyon. It has an excellent location (practically in the center of the city center, however silly this sounds) and there are 12 streets leading here (again, these numbers). Over the years, both the name of the square, its layout, and what stood in its middle changed. The present appearance of the square is due to the work conducted in the mid-nineteenth century. Soon after, a fountain stood here, where you can see four artists associated with Lyon: architect Philibert de l'Orme (whom I will mention later), engraver Gérard Audran, a sculptor Guillaume Coustou and painter Hippolyte Flandrin. I recommend you to sit on the bench and look at the facades of buildings, lavishly and tastefully decorated. It's a real aesthetic feast!

4. Place des Terraux
The city life revolves around this square, so although it isn't the most beautiful place in Lyon, it's difficult to miss it during sightseeing. From the east it's closed by the building of the city hall, from the south by Museum of Fine Arts, which I highly recommend, if you have the time (and if not, please go at least to the pleasant inner courtyard). In the west, there is nothing interesting, but in the north of the square you'll find a lot of restaurant tables and bars, fast food and a huge and beautiful fountain Bartholdi (currently undergoing a major overhaul). Place des Terraux was also once called a red square – because during the French Revolution at its center stood the guillotine, and unfortunately it wasn't just for a warning. For years after the removal of it, the descendants of those sentenced to death walk around the center of the square, not to step on the death spot of their ancestors. Today, fortunately, there is no trace of this sad past, and this loud and busy square is only a place of friendly meetings.

3. Parc de la Tete d’Or
If only it's not raining, the park is a must in visiting Lyon. In addition to the usual green areas you will find here the artificial lake, zoo and botanical garden; also, it is the largest urban park in France. Most of today's paths run in the same locations in which they were originally designed in the mid-nineteenth century by the creator of the park, Denis Bühler. No matter what you fancy: water bike, football, chess, pancakes or simply basking in the sun – you can do all these things here. Of course this is a very popular place not only among tourists but also among Lyon citizens, who come here to run, play boules, practice yoga, sing and play guitar... Almost always there is a great atmosphere here, like in a huge family picnic. More informations about the park and lots of photos you will find in this post..


2. Archaeological Park and a panoramic terrace on the Fourvière hill
To these places I take anyone who visit me in Lyon – there's no excuse. But I haven't heard anyone complain. Archaeological Park is a pretty impressive set of Roman ruins from the beginning of our era, which was unearthed here (partly by accident) at the beginning of the twentieth century. If only, sitting on the stone bleachers, you use your imagination, you can feel the former glory of this place – Lyon (known then as Lugdunum, founded in 43 BC) he was once one of the most powerful cities in Gaul. In the park you will find the remains of one of the largest and oldest Gallo-Roman theater in France, as well as smaller odeon and a lot of residues located behind these buildings, which purpose still haven't been fully explained. In the park there's also a great Museum of Gallo-Roman Civilization (on Thursdays free admission!) that my seven-year-old nephew summarize with words: "I can't believe that I'm seeing this." I totally agree with him! (If you want to know more about this site, read this article).
A few hundred meters from the park stands the Basilica of Fourvière, which, however, I won't describe because I belong to a group of people, who really dislike said basilica. But right next to it you have a panoramic terrace from which you can watch whole Lyon, from the Croix-Rousse hill to the Confluence Museum at the tip of a peninsula at the confluence of the Rhone and the Saone. In good weather and clear air, you will see the Alps from here and, believe me, the view is amazing. Searching for the most interesting monuments from the terrace, both when you've already seen them or before doing that, is a great deal of fun. Anyway - visit the terrace can not be ommited!

1. The Old Lyon
Last, but not least, the absolute gem and a great deception on my part – in the Old Lyon there are so many beautiful sights that alone could create a list of TOP 10. Lots of colorful, beautifully restored Renaissance buildings; monumental Saint John Cathedral; secret passages in buildings – the so-called traboules; squares and streets, which once were the very center of city life. Today the old town is full of typical Lyon restaurants (Bouchon Lyonnais) serving local specialties. In the summer you can smell the scent of fried pancakes, and in the winter – mulled wine. This place is magical and full of secrets: to fully discover its wonders, don't be afraid to push the heavy door to the houses and visit the inner courtyards – that is where the greatest treasures are hidden. One of them is the Gallery of Philibert de l'Orme (I said I'll mention him again), hidden in the courtyard of the building at No. 8 rue Juiverie. It is a real jewel of Renaissance architecture, don't miss it! And if you want to know more about the beautiful Old Lyon, I recommend my article about it. Believe me, to come here and not walk around the Old Lyon, is like not visiting this city at all.

And so we reached the end of my TOP 10 tourist attractions of Lyon. Once again I emphasize that their order shouldn't be treated very seriously – I myself changed it a few times during writing the article! One thing that is certain is that Lyon is worth visiting. Because it is a beautiful city. A city that that cost $20,000.!

Post was created in cooperation with the great Klub Polki na Obczyźnie.

REKLAMA

4 comments:

  1. Szkoda, ze wczesniej tych puntow nie opisalas, bo bylam w lutym w Lyonie:) Ale nic straconego!
    Troszke mnie ominelo, ale co tam, moze jeszcze kiedys wroce do Lyonu!
    Bardzo ciekawy post.

    ReplyDelete
    Replies
    1. W takim razie jest pretekst do ponownej wizyty :) Zawsze można do mnie napisać, chętnie coś polecę!

      Delete
  2. Ciekawe zestawienie, warto się temu przyjrzeć :)

    ReplyDelete
  3. Lyon jak i większa cześć Francji poza Lazurowym Wybrzeżem jest dla mnie krainą nie odkrytą - cóż Twój post na pewno przyda mi się w przyszłości

    ReplyDelete